Nieśnią

Dziś widziałam, jak mój brat trzykrotnie zapadał w drzemkę. Patrzyłam, jak człowiek przegrywa ze zmęczeniem, wygaduje bzdury i w końcu wiotczeje. Wyrywany z tego stanu jest jak głupiec dodatkowo ogłuszony opium.

Czasem przekraczasz tą cienką granicę. Wytrzymujesz ten krytyczny moment, w którym utrzymanie powiek otwartych graniczy z cudem. Po chwili same ci się otwierają. Po zmęczeniu zostaje jedynie siniec pod okiem i niewybaczalna zadra na duszy. Przestajesz odczuwać potrzebę tego, co jest przecież wpisane w twoją naturę. Nie śpisz do 2, potem do 3, 4, 5… Bezsenność jest jak narkotyk. Bezsenność jest halucynogenna. Nie możesz zasnąć jak człowiek, jesteś na haju. Odpływasz i trwasz w tym stanie do świtu. Cieszysz się, że Trójka puszcza nocne audycje z muzyką. Wstajesz, robisz śniadanie, pijesz kawę. I nagle wiesz, że nie dostroisz się już do normalnego rytmu życia normalnych ludzi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s